Tradycyjnie zmagania rozpoczął prolog rozegrany w piątek w Szczecinie, tuż obok Netto Areny. Krótki, około ośmiokilometrowy odcinek był jak zwykle niezwykle szybki i widowiskowy. Publiczność, mimo padającego deszczu, dopisała i mogła podziwiać popisy kierowców na hopie specjalnie przygotowanej przez organizatorów.
W sobotę rywalizacja przeniosła się na poligon w Drawsku Pomorskim, gdzie odbyły się dwa etapy o łącznej długości około 300 km dla kierowców SSV i około 150 km dla zawodników na quadach i motocyklach. Trasa, po kilku dniach intensywnych opadów, okazała się wyjątkowo wymagająca. Piach dostający się do pojazdów powodował dodatkowe obciążenie nawet o 100 kg, co przy tak szybkim tempie stanowiło ogromne wyzwanie. Na szybkich prostych największą przewagę miały samochody klasy T1. Wśród zawodników Polaris Polska Racing Team sobota przyniosła sporo emocji. U Giemzy i Martona zerwał się pasek napędowy, a jego wymiana kosztowała załogę kilkanaście minut. Kościuszko i Syty, podobnie jak większość ekip, otrzymali czterominutową karę za niewielkie skrócenie trasy, a dodatkowo Michał Kościuszko zmagał się z problemami zdrowotnymi. Bez większych przeszkód etapy w Drawsku przejechał natomiast Adam Krysiak, którego Polaris Scrambler spisywał się znakomicie, choć w konfrontacji z motocyklami trasa była dla quadów szczególnie wymagająca.
Niedziela była już zdecydowanie bardziej widowiskowa. Na zawodników czekały dwa odcinki specjalne po około 30 km każdy, podczas których część załóg nie miała już nic do stracenia i mogła postawić wszystko na jedną kartę. Tak właśnie zrobili Giemza i Marton, którzy popisali się efektownym skokiem przez hopę, wzbudzając ogromny entuzjazm kibiców. Wszyscy reprezentanci Polaris Polska Racing Team pojechali oba odcinki w świetnym tempie, odrabiając część strat i poprawiając swoje pozycje w tabeli wyników.
Ostatecznie w mistrzostwach FIA CEZ w klasie SSV duet Kościuszko i Syty wywalczył trzecie miejsce, a w mistrzostwach Polski drugie. Giemza i Marton zajęli trzecie miejsce w klasie SSV w RMPST, natomiast Adam Krysiak triumfował w klasie Q4 w Rajdowych Mistrzostwach w Rajdach Baja i dodatkowo stanął na najniższym stopniu podium w klasyfikacji generalnej.
Columna Medica Baja Poland 2025 potwierdziła swoją rangę najważniejszego rajdu cross-country w Polsce, a Polaris Polska Racing Team pokazał, że potrafi walczyć zarówno z rywalami, jak i z niezwykle wymagającymi warunkami, mimo bardzo długiej przerwy w startach. Serwisanci z RD Racing jak zwykle stanęli na wysokości zadania. Przygotowane przez nich pojazdy oraz obsługa podczas całego rajdu była na najwyższym poziomie. Były problemy techniczne, kary i chwile słabości, ale były też efektowne akcje, świetne tempo i miejsca na podium, które dowodzą, że ten zespół wciąż liczy się w walce o najwyższe cele.